Czy wizyta u internisty prywatnie jest lepsza niż u lekarza publicznego?

To pytanie zadaje sobie wielu pacjentów. Teoretycznie, zarówno lekarz na NFZ jak i lekarz prywatny powinni dokładać takich samych starań jeśli chodzi o jakość leczenia. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że pacjenci zauważają różnicę w traktowaniu ich na wizytach prywatnych i tych na NFZ. Świadczenia finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia są zdecydowanie niżej płatne od tych prywatnych. Z drugiej strony jednak prywatna opieka medyczna wiąże się z ogromnymi kosztami, szczególnie jeśli chodzi o hospitalizacje, operacje i bardziej zaawansowane badania diagnostyczne.

Jeśli chodzi o NFZ, u lekarza pierwszego kontaktu zaczyna się cała ścieżka diagnostyczna danego problemu zdrowotnego. Zwykle jest to lekarz rodzinny lub internista – może on wstępnie ocenić stan zdrowia pacjenta i dalej albo samodzielnie poprowadzić proces leczenia albo wystawić skierowanie do innego specjalisty (np. ortopedy, neurologa, diabetologa). Skierowań od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej nie wymaga się jednak do takich specjalistów jak psychiatra, ginekolog, wenerolog, onkolog i stomatolog. Na podstawie skierowań wystawionych przez lekarza rodzinnego można wykonać badania bezpłatnie. Publiczna służba zdrowia jest jednak niedofinansowana i obwarowana wieloma absurdami, przez co jej pacjenci napotykają wiele przeszkód. Jeśli chodzi o podstawową opiekę zdrowotną w ramach NFZ, pacjenci mogą napotkać problemy:

  • długie kolejki – prawie zawsze wizyta u lekarza POZ wiąże się z uciążliwością – albo nie można dodzwonić się do rejestracji, albo termin dla pacjenta z grypą jest za tydzień, albo trzeba spędzić w przychodni kilka godzin lub z samego rana przyjechać aby się zapisać;
  • ograniczenia w skierowaniach – jeden z wielu absurdów opieki zdrowotnej na NFZ. Przykładowo, lekarz rodzinny nie wystawi pacjentowi skierowania na witaminę D3 lub rezonans, mimo że wie, że to najlepsze badanie dla pacjenta. Jedyne co może zrobić to skierowanie do innego specjalisty, do którego termin będzie za kilka miesięcy. W tym czasie u pacjenta rozwijają się powikłania, ścieżka diagnostyczna jest wydłużona, ostatecznie leczenie jest dla NFZ o wiele bardziej kosztowne a stan pacjenta jest o wiele gorszy, niż gdyby otrzymał szybszą pomoc;
  • lekarz rodzinny ma mało czasu na pacjenta – ok. 10-15 minut, z czego większość pochłania tworzenie dokumentacji.

Lekarz POZ działa również w prywatnej służbie zdrowia. Najczęściej korzystają z niego osoby, które mają wykupiony abonament w dużej sieci medycznej przez pracodawcę lub same sobie wykupują takie abonamenty, ewentualnie korzystają z indywidualnych praktyk lekarskich. Do zalet prywatnej służby zdrowia należą szybkie terminy do lekarza rodzinnego i stosunkowo łatwy sposób umawiania się na wizyty. W gabinecie prywatnym lekarz rodzinny ma też zwykle więcej czasu na pacjenta. Zależnie od abonamentów, pacjenci część badań mogą wykonać bezpłatnie w prywatnym gabinecie, jednak najczęściej tylko te, na które skieruje lekarz pierwszego kontaktu z danej sieci. Wady lekarza prywatnego uwidaczniają się, gdy u pacjenta zdiagnozowana zostanie poważniejsza choroba, np. nowotwór. Koszty leczenia prywatnego są wtedy ogromne i finalnie pacjent i tak musi przejść na Narodowy Fundusz Zdrowia i leczyć się w placówkach publicznych.

Przeczytaj także o:

Zaktualizowano: 24.05.2024
  • internista
  • internista-prywatnie
  • konsultacja-lekarza-rodzinnego
  • lekarz internista
  • lekarz-poz
  • lekarz-rodzinny
  • lekarz-rodzinny-na-NFZ